Nagłówek strony

dzwoń do nas: Pon - Pt: 8:00 - 16:00

+48 (75) 75 226 35
+48 (75) 76 453 35

Aktualności - wpis

Godne zakończenie sezonu w Kwidzynie

To było godne zakończenie sezonu Maratonów Rowerowych Lang Team. W sobotę w Kwidzynie na starcie stanęło blisko 900 osób. Na najdłuższym dystansie grand fondo (87 km) najlepsi okazali się Wojciech Halejak (JBG-2) i Paulina Bielińska (Duda-Cars TP-LINK Rybczyński-Bikes). Halejak wygrał także klasyfikację generalną. Do następnego wyścigu organizowanego przez Czesława Langa trzeba poczekać do wiosny.

Zamknięcie sezonu przyciągnęło na start mocną obsadę. W rywalizacji mężczyzn po raz kolejny karty rozdawali kolarze z grupy JBG-2, z Halejakiem, Patrykiem Piaseckim i Tomaszem Drożdżem w składzie. Wśród kobiet na starcie stanęła niedoszła olimpijka z Rio Katarzyna Solus Miśkowicz (nie wystartowała w Brazylii z powodu kontuzji odniesionej tuż przed wyścigiem).
Warunki do ścigania się w Kwidzynie były idealne. Temperatura powietrza około 20 stopni, sucha trasa, brak wiatru. Szczególnie dobrze bawiły się dzieci na trasie parady rodzinnej. Najmłodszy zgłoszony uczestnik miał zaledwie kilka miesięcy.
Od dystansu mini (42 km) zaczęła się poważna walka na trasie, wielu kolarzy chciało utrzymać lub poprawić miejsce w klasyfikacji generalnej i zdobyć cenne nagrody. Już po 92 minutach na mecie zameldował się zwycięzca mini Sławomir Pituch (Euro Bike Kaczmarek).
– Szczerze mówiąc przyjechałem tu z zamiarem oszczędzania się, ale gdy pojawiła się szansa na zwycięstwo, dałem z siebie wszystko – relacjonował Pituch.
Dobry moment do ataku wybrał także Bartosz Kołodziejczyk (Euro Bike Kaczmarek), który 64 kilometry dystansu medio przejechał w czasie 2:17:51.
– Sześć kilometrów przed metą był bardzo trudny odcinek i tam zdecydowałem się na atak. Odjechałem samotnie i nie oglądając się za siebie pędziłem do mety. Udało się utrzymać przewagę – mówi najlepszy zawodnik średniego dystansu.
W rywalizacji kolarzy z licencjami tempo dyktowali kolarze JBG-2, których dopadł jednak pech. Piasecki i Drożdż mieli defekt i Halejak został osamotniony z przodu z Andrzejem Kaiserem (Euro Bike Kaczmarek). Lider JBG-2 wybrnął jednak z sytuacji i uciekł “kaszubskiemu wilkowi” kilka kilometrów przed metą. Radość na mecie była podwójna, bo Halejak przypieczętował też zwycięstwo w klasyfikacji generalnej.
– To był dobry dla mnie sezon. Wygrałem kilka edycji Maratonów Lang Team i zwyciężyłem w klasyfikacji generalnej. Jestem zadowolony i dziękuję kolegom z drużyny – skomentował kolarz JBG-2.
Zakończenie sezonu w Kwidzynie to już stały element maratonów Czesława Langa. Zawody spopularyzowały kolarstwo MTB w tym mieście. Powstało w sumie pięć drużyn kolarskich, a samych kwidzynian na starcie stanęło w sobotę blisko stu.
Kalendarz na przyszły sezon nie jest jeszcze ustalony, ale prawdopodobnie kolarze wrócą do ścigania w kwietniu w Warszawie.
– Sceneria królewskiego Wilanowa jest idealna na rozpoczęcie sezonu, więc chcemy tam wrócić. Może w przyszłym roku pojawią się nowe miejsca na naszej kolarskiej mapie, ale ciężko rezygnować z dotychczasowych edycji, bo każda była sukcesem. W naszych maratonach wystartowało w sumie ponad 7 tys. osób, w tym wiele kobiet i dzieci. To był udany sezon, a przed nami kolejny ciekawy rok – podsumował prezes Lang Teamu Adam Siluta.